Piąte Walentynki na blogu, nic konkretnego

Już po trzeciej w nocy, a ja nadal nie śpię. To pewnie przez wyjątkowo leniwy weekend, nawet jak na mnie. Wzięło mnie na wspomnienia. Właściwie to dzisiaj mija rok od kiedy nie oficjalnie jestem sama. Potem były jeszcze jakieś kilkudniowe powroty (kilku godzinowe?), ale to się nie liczy. Pozwoliłam sobie dzisiaj na bycie słabą. Tak…




charlie-feniks

Powroty

Ktoś kiedyś powiedział mi, że nie mogę sama posprzątać bałaganu w sercu. Kiedyś pojawi się ktoś, kto zrobi to za mnie – pocieszył. Zrobi to tak sprawnie, że nawet nie zauważę tego, kiedy to się stanie. Wtedy zgodziłam się z tą osobą. Ba, pozwoliłam jej udowodnić, że ma rację. Dzisiaj wiem, że to nie jest…




Z prądem ;)

To co zrobiłam jakiś czas temu to najlepsze co mogłam zrobić. Pod wpływem „pewnych wydarzeń” (opisanych w zahasłowanym wpisie) otworzyłam się na innych mężczyzn. Wciąż uważam, że O. jest wszystkim czego mi trzeba do szczęścia, ale jednocześnie wiem, że bez Niego też może być mi dobrze. Reszta potoczy się swoim rytmem. Wciąż lubię i bardzo…



Hasło

Hej, krótkie wyjaśnienie Średnio radzę sobie z krytyką, a komentarze do pewnego wpisu niżej trochę mnie zabolały. Mimo wszystko lubię mój blog, lubię tu pisać. Dopóki nie ogarnę się życiowo na tyle dobrze, że przestanę się wstydzić tego co robię lub stanę się bardziej odporna na to co myślą o mnie inni część wpisów będzie…



Zabezpieczony: Wyjdziesz porozmawiać?

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:



Zabezpieczony: Nocne pierdolenie

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:



Udało się?

Wczoraj przestałam być „nasto”. Kilka dni temu zrobiłam wszystko żeby to już był koniec. Prawdziwy koniec znajomości. Bez cześć i co u Ciebie. Bez moja suka i bez mój Panie. Przesadziłam, powiedziałam zbyt wiele, wyolbrzymiałam. Wiedziałam gdzie ukłuć, aby zabolało najbardziej. Długi monolog pod wpływem złości. Ja nie umiałabym ignorować wiadomości od Niego. Dlatego to…



Jesteś zadowolona ze swojego życia?

Dźwięk telefonu wyrwał mnie z pełnego odmóżdżania się przy „nowym” serialu. Nieznany numer. Odbieram licząc, że z pracy (zupełnie nierozsądnie, było późne popołudnie, niedziela). Halo, A. ? Tak właśnie mam na imię, a Ty to… No tak. Już pamiętam. Nazwał mnie kiedyś skarbem niczyim. Stwierdzenie po którym miałam ochotę gryźć, szarpać i płakać. Nie chciałam…




Właśnie wybiła 1 w nocy

Właśnie wybiła pierwsza w nocy. Tuż obok laptopa stoi niedokończony sorbet malinowy z Biedronki. Cicho gra radio internetowe Alt PL. Delektuję się każdą łyżeczką lodów. Powoli rozkoszuję słodko-kwaśnym smakiem. Jeszcze nie powinnam… dopiero co wygramoliłam się z łóżka po chorobie. Leżąc pół żywa myślałam o tym co zrobię od razu, gdy tylko poczuję się lepiej….




Zbieram szczękę z podłogi

Od wczoraj nie mogę zebrać szczęki z podłogi. Co ją lekko podniosę to znów opada. Wczoraj oglądałam zdjęcia z wesela. Zdjęcia z wesele mojej rówieśniczki, koleżanki z podwórka i kompana pierwszych piw. WESELA. Panna młoda w białej sukni i widocznym brzuszkiem ciążowym. Poczułam się staro. Dziś przeglądając fejsbookową tablicę zauważyłam „spodziewa się dziecka” u innej…




  • RSS